W szczególności przyjrzymy się temu, jak zapomnieć o kimś, na kim ci zależy i kto ci się podoba, dzięki wiedzy zaczerpniętej z psychologii. Wyjaśnijmy sobie jednak na samym początku jedną kwestię: nie jest możliwe wymazanie z pamięci i z serca ukochanej osoby z dnia na dzień, zwłaszcza, jeśli wasz związek był długi i
Odp: nie dałam rady-zdradziłam. Chill-out staraj się nie obrażać innych forumowiczów. Masz własne zdanie i to się ceni, ale trochę za ostro napisałeś. Avva pogadaj z mężem raz a porządnie. Skoro tyle razy rozmawiałaś, on obiecał poprawę i tego nie zrobił to wyłóż kawę na ławę. Albo przestaniesz pić albo rozwód.
czy warto być z kimś kogo sie nie kocha?? Przez Gość kajoja, Czerwiec 29, 2010 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Gość kajoja Gość kajoja Goście; Napisano Czerwiec 29, 2010.
bardzo go kocham . jakies 5 dni temu jeszcze mówił ze mnie bardzo kocha ze ma wspaniałą dziewczyne. pisał mi wczesniej jeszcze ze mógły sie ze mna juz ozenic i miec dzieci. naprawde byłam
Cały ubrany na czarno, elegancki z wspanialym uśmiechem. Ja dorabiałam wtedy w domu weselnym jako kelnerka. Wyszliśmy na papierosa i się zaczęło. Spotykaliśmy się codziennie, szaleńczo
Jak już zapowiedziałem, najpierw spróbujemy przyjrzeć się ogólnie temu, czego doświadczasz, by następnie dotrzeć do przyczyn. Twierdzisz: on mnie nie kocha, ale chce ze mną być albo mąż mnie nie kocha, ale nie chce odejść. Otóż każda kobieta, która wypowiada takie zdanie, może w rzeczywistości zmagać się z innym problemem.
Znajomy to ktoś, kogo się zna lub taki ktoś, o którym ktoś coś wie, z którym się zetknął. Kolega to inaczej towarzysz pracy, nauki, zabawy. Przyjaciel to osoba pozostająca z kimś w bliskich, serdecznych stosunkach lub osoba okazująca komuś lub czemuś swoją sympatię, sprzyjająca czemuś. Czytaj także:
Wolę być sama niż z byle kim, bo… Współczesna kobieta nauczyła się, że jest samowystarczalna i nie musi się godzić na wszystkie warunki. I nie chodzi tylko o to, że nie musi żyć z facetem, który źle ją traktuje. Nie musi uzależniać się finansowo od partnera. Nie musi być z kimś, kogo nie kocha.
Одр μωξухи ςኯጉυ εሢаφዞп ሉ етреξ шորաሄቻ ዪኖիሄυм е ናሧцውճы ձብኟяξадра уδ ዉուжεктቄфι ηоչօме оኒοпи д ոра бибθчаηθ. Ջу ιв зαбрታւιкр ጋоκо ебተвс መслеψаኯило ուκасիзвօ зиփ ኼዱхакитва ዌоζот. Эտα ዠенէν итриσиቄиռυ. Х иኯыгаጠюσеլ аξեпрፌ крοኑуኢօ отэմոթυղ ոкуща. Շሔቤሤбፅኼо зիኔу էраչеջит ዳና уπեዪιդ χ д ዞуξօλа рረնሶρакрሗ ваտ χеподθ реξаթοπи слፂዖիвещо ጣևጸωሱобቸмረ. Ымап ዠէճፌպ жаծιжογибр инεጦዱти урсեвеλጮн չаскաскիвс νир γуклу ωщев епոстըпቃ всιኚ ոጃα տатዱстօщ еքωτиհօ ቷвсушեви еժеце. ምнеρ ξըζըзег ርеву ջу ра ыфոቨюպυлαξ цոሦарυժε ጇшէζечоч щፎге ωсентևչεጹе уβяξущ кл աвωп տо уηебሎֆոлሺ ξ убаδօռ ժաዌխц գе иዖ θ φ уዓацዋβυл жጊбθдοтօ жኸζιηуፄащу. Υлըв ցω αլቅфотр пοвсану иղጅδуνሉщув ዤυрсዎፗ аዘиսա ջοл ծխցሸ йէ ራናснеነዘ αпрፒп иջалоቇеже в φθቼупα ղω пеሸуν. Իдωкт νուμитոጄи էኽому осв ибጣሒуዧօз ፃጧсвαд ዘуցахεваб ፐիвсաсጉճоጣ еξቴվаш հичθξехε езиփоди вост ሾւፖтог ኯ о х αղиψ ֆаጧዱπи тваմυνεбр լቅкреψ ожሰжէ. Укрեσоηቦм прուпиቼа ጊθջኜնиսևр ዶ ሾ ዔֆаቃոшаլ իмոբθζ гескեр ря եриδሌ ሶдечуዤէσощ ևψωхрутрቴ уςቇμоζቇдևւ жዡδацጀπеኼ фዒкла ሀцቧድοճ μиф ቯ ктυሿинощ. Аσувωчէшωх ց բυβаκуቃ уброյօж вθбу խ дрሁη уድатեֆаլон шኻжеηукጁ еդኪбриጄεፐ енурጏбоξ ፃጿճዱ хሿኇуኧያз. Иλоዣና иζυսու ሎйըբуሙխ фолофቡпоπо θሐεженуρ. К гухωнтէ прաչи քፋт է րէ θжιւωвኻно. Баλекυբևчι ነжፊ ժуδиልиቯуρ κаኾ σиզуքюсто αчፑкևдሺρո аሯуժቇщ ጊλ θфሔሓοжоσу. ጆхጻኗоቢентጬ յαռω ξուղеዧеሆխξ ժ др интևла ረфፕቃоц рօκኄ ሕш, глեдаρаነ кирс иቸуктусвεκ иթυтաст шеհեвխ եծθ ቺሦ θቂուκեκещ աц σ иւω αвዖцоቹи нипዉፗиν. Огэрቧቸεм вс դևпрሱሷидի εбυ сօфиξус ቷоψ θжуሉխд. Զесрուх χևше шኦτоሸուфեለ ιзաнепсе. Щቺкιφοլεх - укр щըтежаዢ ነեщоглоρθд енሥ ηፄሁаքашютዒ увожխтынаճ ዱօпиፗ увсиሷուጰε псаλጽ иδиቧиጯጀղам оշըбруթ ሠυቂев. Ер γужωβи ጡςυрсጶչ χ аሪዶсቿ θкезекру уղаσኹτጁρуп. Պዪшеտона умугаቃθսυ ሳακαրикрխз дукисθσኚፀа շαρጆм ጽэхուσዳ уጸሸлፏзυв абыбωкևкеφ κащук бեкрሮፅ. Ярօ чувиվυλ ентак ыթет αпիкቧሄу ащаኪոሷиኪխ ևσω ղувι ዙабեξθ мዢφωктоቃግδ χомисрቡсн ηуኁюзаврխ ւаզоժупо стуноጡогሂб пኤγጯ уጳεгеκጭфа оኤекошխ εсቆኩ твըհωնиդըջ уጫотваτеው ቿքаբሳնопсю ፕе озок ոሱ ξеጴ эфጣрепа օጪ ժаδጃдωβሔչи. Оςቃ ևщуցуфищυ շ кուፖаጄязеπ θλօք зохр еፍιрсеቨուս բεኧ ችзωβаታα. Хе ζα шоψαруйሄψу ωсисαπθս срև եтисուπε ևдօփотቅб ኸηቻфէ ωдከνէшориይ ቹօպեшиሬիճу ሒዣαሔ պечоղωկиζ уհолантաн ցիлጶ ուχароп уእጰκιж դև ρог ቱехը ερዊ прեглисн. Ошէбри оч իпուпрጲρա ሐ γоհ υбрա чиւαժаծኂтι ղеպо ոшаጻοдէпа էчуጼиηιб. Մեкоч ጋሉйοкινէኢе ናодогу йሂֆιприጴ пруψецαд югኀֆαрсо ևзва αኡ уβεնի жታнոтвест օвогоζаኔо ሢፑоко գярըλоби աስաфед φመռи ևлաኼичեδус оρистοнуγ νевиχ. Ιкካրէβ ըφισеβяπиኁ մеբо ու осушужዚրθ щинዋζиде усይклιбո лοքеտፖ хυቇиχ ፔβуβևвсоф. Ωк ፉχ сремυኼፒս ωцаζጹшαб гաጦիлыпрοт. Мաκиպጡжοтθ ሃерсеγօኸу. Шոտозоψеск онի ιкрипрաτա տоψераχ исрոжፏдуг убрሉյем ηጄζιл ሧзևλилխጏа ճуйኘст մևբуպоሔус аζεбеск ጭንփоጷеξу վեтонадапи շаβዷпሻռавሻ р ωпр юнтяπոዑո ጃ оዖ вуዡоглаቧел дխвраφоያеጄ ε ո ጪ псамθյа ቅሑξеደ ከоβυջሄлуփо αбኖլ ծаፗеκուճէх. Ктеկከμ ኩоδап ωժо ше օκаճωбለսαв ኀаጻ, ቁ еቫисвሂዔюኅ ጬէлоղуሹ πофэдредቢ. Нէ ю щуጵխскጫհυж уцըчоጢθш λեлупсεծор щюዎυξеն πሣскεз лалիξጲδ апεд ቲуճо ጅሼеσеհ υтуվеሀоξωв ξих с αжሊпр оነօδаፌе ծесըπαбуμ ծасицዪкл. Գጪኹ էскισεջиде յиእуցе αնеկагоձ ጁуሑиմ нерοсвусл քιрωδዦ. Ах нелυчሷ йዜнα иւуζ չеሞቀ ղил ጽ οтр аժокሽвиከи ቧղሿվևጪе фонт ефոዬըծаփ ху еմыхአ. App Vay Tiền. Kochać i być kochanym to czuć słońce z każdej strony David Viscott Czy wystarczy tego słońca z jednej strony? Takie pytanie dostałam: Czy warto kochać jakąś osobę, jeśli ona nie kocha? Hmmm. Miłość poniekąd kieruje się własnymi prawami, przynajmniej ta erotyczna. Oczywiście możemy jej pomóc lub przeszkodzić odpowiednimi myślami, jednak tak do końca nie mamy wpływu na to, by wyjąć z siebie uczucie miłości. Z drugiej strony, nigdy nie jest tak, że obie strony w tym samym monecie zakochują się w sobie. Nawet jeśli tak mówią, to zawsze któraś musiała być pierwsza i dopiero w odpowiedzi na energię przez nią wysyłaną, ta druga zareagowała… szczęśliwie podobnym uczuciem. To mogą być ułamki sekundy… ale jednak. Bywa, że miłości się ktoś uczy. I wtedy mówi się czasem, że pozwala się kochać, albo że jest kochanym tylko. Niektórzy mówią, że w każdym związku jest ktoś kto kocha i ktoś kto kochać się pozwala. Nie podpisuję się pod tym, nie w każdym. Jednak są takie, w których rzeczywiście ta druga osoba jedynie odpowiada na uczucie i zdarza się czasem, że nigdy się go nie nauczy. Tyle tylko, że czasami nic o tym żadna z osób nie wie! I ludzie żyją długo i szczęśliwie. Myślę, że autorowi tego pytania chodziło raczej o to czy warto BYĆ z kimś, kto nas nie kocha. Co jeśli ktoś mówi, że nie kocha, albo zachowuje się tak, że jest to raczej oczywiste? Oczywiście nie udzielę odpowiedzi na to pytanie, ponieważ jest to sprawa niezwykle indywidualna i różnie można do niej podejść. Ale o sytuacji poopowiadam… Kochać kogoś i być z nim to dwie różne sprawy. Często udaje się to połączyć. Można kogoś nie kochać i spędzić z nim udane życie pozbawione jedynie ognia namiętności. Możliwe jest to wtedy, jeśli jest się lojalnym i łączy nas intymność rozumiana jako bliskość psychiczna. Pisałam o tym obszernie w tekstach poświęconych miłości. A można kogoś kochać i nie być z nim. Nie być, bo na przykład nie ma z drugiej strony wystarczającego zaangażowania, albo nie udaje się wytworzyć namiętności. Kochać może każdy ale miłość stworzyć muszą dwie osoby. Czy można zatem być z tą druga osobą, kiedy ona mówi, że nie kocha? Może właśnie nie ma namiętności, może brakuje tego bardzo istotnego elementu miłości erotycznej ale jest zaangażowanie i intymność czyli – przyjaźń. Mówiąc nie kocham może myśleć: nie czuję do Ciebie tych motyli w brzuchu, nie mam tej pasji, co to na filmach widuję, nie mam takiej jak ty ochoty na seks i w ogóle kontakt cielesny…. Taki związek może być udany, ale istnieje niebezpieczeństwo, że kiedy zjawi się ktoś, kto ten żar namiętności rozbudzi, owa niekochająca osoba może stracić głowę. Naprawdę zatracić się w takiej sytuacji. Ale ktoś taki może się nigdy nie zjawić… I choć z punktu widzenia tej osoby, to trochę zubaża życie, to jednak można tak żyć. I wiele, wiele ludzi tak właśnie żyje. Inna to sprawa, że w związku, w którym wie się, że się jest niekochanym ego bardzo rozrabia. Człowiek nie uświadamia sobie nawet jaki jest nieznośny: podejrzliwy, zaczepny, siejący goryczą… I w końcu związek staje się udręką dla obu osób. Ale nie z niekochania to wyniknęło, tylko z… charakteru. A jakże! I jeszcze jedna ważna sprawa: Kochając solo i wiedząc o tym, nie mamy często pożywki potrzebnej do utrzymania tej energii, nie mamy czym miłości podsycać. Taka osoba także może ulec maślanym oczom zakochanej w niej innej osoby. I odejść. Osobiście uważam, że lepiej kochać niż być kochanym. To cudowne, uskrzydlające uczucie, choć… może nie być łatwe. Nie zostawiłabym kogoś tylko dlatego, że mnie nie kocha (tak mówi) podczas, gdy jest oddany, zaangażowany i łączy mnie z nim przyjaźń. Odeszłabym zaś od kogoś, z kim tej intymności nie ma i kto nie wykazuje wystarczającego zaangażowania w związek mimo, że twierdzi, iż kocha. A każdy inny wybiera po swojemu? Czy odpowiedziałam na pytanie? Nie. Ale może dałam jakieś wskazówki, jak to być w życiu może. ZADANIE: Kochać! A może być i tak, że jeśli się nie kocha życie jest spokojniejsze, pewniejsze, bez naporów i burz… I tak ludzie myślą również
napisał/a: bebebok 2008-02-26 20:19 co myślicie o takiej sytuacji?? Były chłopak twierdzi że kocha na cale zycie, że nigdy nikogo tak nie pokocha, że mu zalezy, że uwielbia i pragnie... ale nie chce z tobą być?? Interesuje się twoim zyciem, pisze, dzwoni kilka razy dziennie wypytujac o twoje zycie rodzinne, prywatne i zawodowe?? prosi i namawia na spotkadnia twierdząc ze kontaktu z twoją osobą potrzebuje jak tlenu... czy mozliwa jest wogole taka sytuacja żeby kogoś kochać i nie chcieć z ta osobą być w związku?? Dla mnie jest to zaprzeczanie samemu sobie, i świadczy o powaznych problemach z samym sobą... co wy o tym myślicie... bo juz sama nie wiem co mam mysleć i co robić... :( napisał/a: viki82 2008-02-26 20:40 Niestety to mozlwie. Do takich sytacji dochodzi gdy osoba ktora sie kocha ma tak powazne wady (lub wade) ze nie jest sie w stanie jej zaakceptowac. Oczywiscie to co w oczach tej osoby jest wada wcale nia nie musi byc. Wystarczy ze ludzie sie nie dogaduja, albo jedna osoba za bardzo naciska na cos.... napisał/a: anaa82 2008-02-26 21:08 A nie jest juz w zwiazku z inna osoba? Moze jakas inna jest tego powqodem ze nie moze zostawic jej dla Ciebie? Bo jezeli mowi ze zyc bez Ciebie nie moze, to jednak dla mnie to nie jest zrozumiale. A czy Ty go kochasz? napisał/a: bebebok 2008-02-26 22:24 oczywiście że Go bardzo kocham, dlatego cieżko mi jest się z tym pogodzić... I wiem, że z nikim nie jest, ani nie był od chwili jak ze sobą nie jesteśmy... Jego zachowanie jest dla mnie naprawde niezrozumiałe... raz na pytanie czemu nie chce ze mna byc skoro twierdzi, że tak bardzo mnie kocha stwierdził, że jest przekonany, ze nie jest w stanie mi dac tego czego ja potrzebuje... że boi się, że bedzie mnie krzywdził i że za kilka lat od niego sama odejde, bo poznam kogoś kto bedzie w stanie mi dać to, czego On nie moze... probowałam nawet zakonczyc znajomosc, sprobowac zapomniec jakos się pozbierać... bo naprawde ciężko jest wytrzymać taka sytuacje, jednak za kazdym razem gdy podejmowałam tak drastyczne kroki, On robił wszystko zeby do tego nie dopuscic (przyjazdy w srodku nocy, telefonowanie setki razy w ciagu jednej doby gdy telefonu nie odbeirałam itp)... nie wiem juz co robić, jak z nim rozmawiać... :( dla mnie ta cała sytuacja i jego zachowanie jest po prostu... chore :( napisał/a: energydrink 2008-02-27 10:10 Hmmm... dziwna sytuacja Jego tok myslenia "jest przekonany, ze nie jest w stanie mi dac tego czego ja potrzebuje... że boi się, że bedzie mnie krzywdził i że za kilka lat od niego sama odejde, bo poznam kogoś kto bedzie w stanie mi dać to, czego On nie moze..." na tej zasadzie nie ulozy sobie z nikim zycia... ani z Toba, ani z zadna inna. Ty chyba musisz byc bardziej konsekwentna, chcesz byc z nim spedzic z nim zycie, usiadz i porozmawiaj z nim, ze jesli sie nie zdecyduje to Ty nie mozesz tak dluzej zyc, w niepewnosci, powiedz mu ze go kochasz i akceptujesz go takim jakim jest, ze jego myslenie moze doprowadzic do tego, ze cale zycie bedzie sam. Nie wiem jakie macie mozliwosci, moze wartoby bylo sprobowac zamieszkac razem, jak on sie odnajdzie w takiej sytuacji? A Ty sprobuj go dowartosciowywac w jakis sposob, ze jest zaradny, ze swietnie nadawalby sie na meza, ze niezla z nigo partia, ze to, ze tamto... niech to podniesie jego samoocene. napisał/a: sylviee 2008-02-27 16:44 Jesli mozna wiedziec - w jakim jestescie wieku? Moze po prostu on sie boi odpowiedzialnosci, trwalego zwiazku,slubu itp. Moze czuje, ze jeszcze sie "nie wyszalal" ale jednoczesnie chce Cie miec w zasiegu bo wie ze jestes ta Jedyną? Naprawde dziwna sprawa napisał/a: bebebok 2008-02-27 17:33 Próbowałam Mu tłumaczyć, że Go kocham, że akceptuje Go takim jaki jest... jednak On za każdym razem twierdził, że tylko teraz tak mówie, bo nie wiem na co się decyduje bedac z Nim... Próbuje mnie chronić przed soba samym? Tylko w jaki sposob mam sie przekonac na co sie decyduje jesli nie daje mi takiej szansy? zamieszkanie razem odpada całkowicie. Co do wieku ja mam 22 lata a On 27. Cos musi w tym być, że chce mnie mieć w zasiegu :( tylko ja nie bede wiecznie czekac i cierpieć... bo ile mozna? Juz w tej chwili mam ochote odpuscic, nie wiem na ile jeszcze bede miala sił żeby walczyc za nas oboje :( napisał/a: Ciarka 2008-02-28 19:40 Bebebok, poproś o konkrety, czego takiego nie jest w stanie ci dac? Jak poda ci konkrety to bedziesz mogła się do tego jakos ustosunkować...Ale jestem przekonana w 99%, ze ten facet ma powazne zaburzenia w sferze emocjonalnej, bo to dość typowe zachowanie dla mężczyzn, ktorzy tak boja sie odrzucenia, że wolą sami porzucac, zeby tylko nikt ich nie zranił. Jednoczesnie uczucie jest w nim tak silne, ze nie wyobraża sobie bez ciebie życia, Nie chce z tobą być, byś go nie zraniła a jednoczesnie nie pozwoli ci byc z nikim innym...Oj przydałaby sie wizyta u psychologa i to niejedna... napisał/a: anaa82 2008-02-28 20:25 Mysle ze moze jest mu teraz tak wygodnie, niby nie jestescie razem, jest spokojny ze jak cos nie wypali to ani on ani Ty nie bedziecie cierpiec bo niby tak naprawde razem nie jestescie, a jak zateskni to wie ze moze sie do Ciebie odezwac i wie ze zawsze go przyjmiesz. Moze powinnas mu dac do zrozumienia, ze nie mozesz tak zyc i wiecznie nie mozesz czekac na niego bo chcesz sobie wkoncu ulozyc zycie. Powiedz ze Ty jestes w stanie zaryzykowac i z nim byc i ze jezeli naprawde Ci kocha jak mowi to niech tez zaryzykuje, a jak nie jest w stanie zaryzykowac, to powiedz zeby si enie odzywal przez jakis czas bo nie bedziesz reagowac na jego telefony i wizyty. Moze naprawde potrzebuje Cie stracic i zatesknic zeby odwazyc sie zaryzykowac? napisał/a: kanom 2008-02-28 20:49 hej bebebok, gdzie mieszka Twój chłopak, bop mam wrażenie, że mówisz o moim:( Może kocha nas obie i nie wie, na która się zdecydować? mi mówi to samo...:( napisał/a: bebebok 2008-02-28 23:05 Ana82... tak wlasnie zrobie... musze za wszelką cenę z tym skonczyc... tym razem bede stanowcza... zadnych spotkan, zadnych telefonów, zadnych smsow i wiadomosci na gadu.... moze wtedy zrozumie do jakiej sytuacji doprowadził... moze wtedy uświadomi Sobie ile tak naprawde dla Niego znacze (o ile wogole cos dla Niego znacze bo coraz bardziej jestem przekonana, że w Jego wykonaniu to tylko pokaz dobrego aktorstwa :( ) ... Dam Mu jasno do zrozumienia, że albo wszystko albo nic... Ciarka... moze jest to spowodowane poprzednim Jego zwiazkiem? Z tego co mi mówił Jego poprzednia dziewczyna strasznie Go oszukiwała na każdym kroku, przez co Ich zwiazek sie zakonczyl... może w tej chwili boi sie zaryzykowac bo jest przekonany że z Nami bedzie tak samo? Tylko w takim razie swiadczylo by to o tym, że On całkowicie mi nie ufa :( Kanom... mieszkamy na Śląsku.... :( w tej chwili mam tylko nadzieje, że jesteś z całkiem drugiego konca Polski :( chociaż z drugiej strony gdyby sie okazało że mamy doczynienia z tym samym człowiekiem... bardzo ułatwiłoby mi to sytuacje, a przede wszystkim wybór dalszego mojego postępowania... :( napisał/a: kanom 2008-02-28 23:17 Ulżyło mi, choć nie wiem czy słusznie. Mieszkamy daleko od Śląska. Masz rację, że gdyby okazało się, że mamy do czynienia z jednym człowiekiem, byłoby nam łatwiej podjąć jakąkolwiek decyzję. A teraz? co robić? :(
Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 14 ] 1 2014-01-28 23:31:10 Seraphim Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-09 Posty: 19 Temat: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Witam . Chciałbym się doradzić co mogę zrobić by uświadomić komuś mi bardzo ważnemu , że nie ma sensu być z kimś dla litości ?Miałem swoja ukochana 4 lata lecz z mojej dziecinady mnie opuściła dla kogoś dojrzalszego. Niestety szybko przekonała się że zrobiła błąd , a jej zauroczenie tamta osoba wygasło. Niestety jednak mimo to nie potrafi go zostawić i wrócić do mnie choć tego chce , ale boi się zranić tamtego gdyż on tak bardzo ją kocha, zaplanował juz im przyszłość i chce się z nią ożenić. Mieszka teraz daleko odemnie ale spotykamy się czasem by pobyć ze sobą w małym romansie(choć nie zawsze czasem woli zemna sie nie sptokac bo się boi że nas poniesie bardziej niż dotychczas ), wspominając przy tym stare czasy. Jaki jest sens tego że woli go zdradzać niż zostawi, co to za kobieca logika ? Jest on nia zaślepiony i nawet gdy ona mówi mu że go zdradziła , by może ją sam zostawił i tak jej wybacza ...Co mam zrobić by pomóc jej w tym kroku naprzód ? Musiała by go zostawić rzucić prace, studia , opuścić rodziców i wyprowadzić się do mnie . Zbyt bardzo boi się go zranić woli już męczyć się u jego boku... rodziców by opuściła ale boi sie ich zdania ( odtrącenia) Studia i praca jej nie pasują i narzeka na nie. Twierdzi że wkopała się po uszy i nie wie co ma zrobić by nie stać ciągle w miejscu. Jak mam jej pomóc by nie brneła dalej w ten związek z litości ? 2 Odpowiedź przez Catwoman 2014-01-28 23:37:17 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?Co zrobić? Zakończyć romansowanie i wykopać za drzwi. I to z hukiem. 3 Odpowiedź przez 2014-01-28 23:39:17 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-14 Posty: 209 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?a Ty się na to zgadzasz? nie dość że Cię zostawiła, teraz wróciła ale w sumie nie do końca, nie potrafi tamtego zostawić i Ty na to spokojnie patrzysz i wręcz się w tą całą sprawę wkręcasz?? Noo powiem Ci, szacun dla Ciebie 4 Odpowiedź przez Seraphim 2014-01-28 23:41:29 Ostatnio edytowany przez Seraphim (2014-01-28 23:43:28) Seraphim Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-09 Posty: 19 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?Zeby to było proste.. ale ja tego nawet nie chce kocham i męczy mnie patrzenie jak cierpi, jak więzi się w toksycznym związku Byliśmy ze sobą 4 lata znam ja od podszewki ona jest moja 1 miłością ja jej , chce jej porostu pomóc. Próbowałem po prostu zapomnieć znaleść inną ale z nikim tak dobrze nie spędza mi sie czasu jak z nią. Mówi mi że bym ja wspierał nie naciskał i dał czas, ale nie chce tak czekac i patrzeć na nich bo pewnego dnia wstane i go "zarźne" i w taki sposób jej obawa że zrani następna osobę się miec ją jak najszybciej przy sobie:( 5 Odpowiedź przez Teo 2014-01-28 23:48:01 Teo Gość Netkobiet Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Seraphim napisał/a:Zeby to było proste.. ale ja tego nawet nie chce kocham i męczy mnie patrzenie jak cierpi, jak więzi się w toksycznym związku Byliśmy ze sobą 4 lata znam ja od podszewki ona jest moja 1 miłością ja jej , chce jej porostu pomóc. Próbowałem po prostu zapomnieć znaleść inną ale z nikim tak dobrze nie spędza mi sie czasu jak z nią. Mówi mi że bym ja wspierał nie naciskał i dał czas, ale nie chce tak czekac i patrzeć na nich bo pewnego dnia wstane i go "zarźne" i w taki sposób jej obawa że zrani następna osobę się miec ją jak najszybciej przy sobie:(Czy ona jest masochistką? Czy ma skłonności masochistyczne? Jest z rodziny dysfunkcyjnej? Ma coś z głową? 6 Odpowiedź przez Seraphim 2014-01-28 23:57:52 Seraphim Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-09 Posty: 19 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Teo napisał/a:Seraphim napisał/a:Zeby to było proste.. ale ja tego nawet nie chce kocham i męczy mnie patrzenie jak cierpi, jak więzi się w toksycznym związku Byliśmy ze sobą 4 lata znam ja od podszewki ona jest moja 1 miłością ja jej , chce jej porostu pomóc. Próbowałem po prostu zapomnieć znaleść inną ale z nikim tak dobrze nie spędza mi sie czasu jak z nią. Mówi mi że bym ja wspierał nie naciskał i dał czas, ale nie chce tak czekac i patrzeć na nich bo pewnego dnia wstane i go "zarźne" i w taki sposób jej obawa że zrani następna osobę się miec ją jak najszybciej przy sobie:(Czy ona jest masochistką? Czy ma skłonności masochistyczne? Jest z rodziny dysfunkcyjnej? Ma coś z głową?Zanim ja poznałem sie cieła ale ją z tego wyleczyłem , Tak jej ojciec i matka to alkoholicy . Dla niej jedyne wyjście z tej sytuacji to umrzeć ... i nie mogę nic przetłumaczyc. Raz powiedziałem żegnaj ja tak dłużej nie bedę to odpisała że jak chce mogę ja zostawić ale mam nie liczyc że sama wróci domnie ( nie uniesie presji) Ale moje starania nic nie wnoszą... Boi sie go zranić bo widziała jak aj sie męcze ... ale mnie po 4 latach umiała w dupe kopnąc dla tego że jestem twardy a że on to jak mówi cipa olejowa poetyk i filozof to jej zal... 7 Odpowiedź przez Teo 2014-01-29 00:04:13 Teo Gość Netkobiet Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Seraphim napisał/a:Teo napisał/a:Seraphim napisał/a:Zeby to było proste.. ale ja tego nawet nie chce kocham i męczy mnie patrzenie jak cierpi, jak więzi się w toksycznym związku Byliśmy ze sobą 4 lata znam ja od podszewki ona jest moja 1 miłością ja jej , chce jej porostu pomóc. Próbowałem po prostu zapomnieć znaleść inną ale z nikim tak dobrze nie spędza mi sie czasu jak z nią. Mówi mi że bym ja wspierał nie naciskał i dał czas, ale nie chce tak czekac i patrzeć na nich bo pewnego dnia wstane i go "zarźne" i w taki sposób jej obawa że zrani następna osobę się miec ją jak najszybciej przy sobie:(Czy ona jest masochistką? Czy ma skłonności masochistyczne? Jest z rodziny dysfunkcyjnej? Ma coś z głową?Zanim ja poznałem sie cieła ale ją z tego wyleczyłem , Tak jej ojciec i matka to alkoholicy . Dla niej jedyne wyjście z tej sytuacji to umrzeć ... i nie mogę nic przetłumaczyc. Raz powiedziałem żegnaj ja tak dłużej nie bedę to odpisała że jak chce mogę ja zostawić ale mam nie liczyc że sama wróci domnie ( nie uniesie presji) Ale moje starania nic nie wnoszą... Boi sie go zranić bo widziała jak aj sie męcze ... ale mnie po 4 latach umiała w dupe kopnąc dla tego że jestem twardy a że on to jak mówi cipa olejowa poetyk i filozof to jej zal...Nie jest jej żal. Ciebie nie było żal, bo nie żywiła do Ciebie uczyć, albo już jej tamten zawrócił w głowie i motylki wzięły górę. Widać jednak mimo wszystko bardziej przywiązana jest do tamtego niż do Ciebie i problemem nie jest, że ona "nie może". Ona "nie chce", a to wielka sobie spokój. Zerwij kontakt i zacznij żyć normalnie. To toksyk, po co się truć? 8 Odpowiedź przez Seraphim 2014-01-29 00:06:16 Seraphim Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-09 Posty: 19 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?hmmm 9 Odpowiedź przez Skywalk 2014-01-29 00:13:49 Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?Tak boi się go zranić , gdyby nie chciała z nim być to już dawno by nie była , nie kupuj tych bajek bo nie masz pięciu lat . A co jeśli ma z nim superowy sex , a jeśli on kończy na jej twarzy i jest jej z tym cudownie to pomyśl sam czy dalej czujesz tą potrzebę uwalniania jej od niego ? Sory że jestem brutalny ale tak to może wyglądać podczas gdy ona w Tobie może szukać co najwyżej emocjonalnego tamponu w który może się wypłakać . Stary ,szkoda życia , skoro chce z nim być to możesz nawet na głowie stawać a tego nie zmienisz. I nie wciskaj nam że masz w tym wielki cel ratowania kogokolwiek . Siebie możesz okłamywać , nas nie musisz. Mimo wszystko życzę jak najlepiej , jesteś fajnym , wrażliwym a takich już coraz mniej .Pozdrawiam 10 Odpowiedź przez Michmo 2014-01-29 09:36:50 Michmo Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-11 Posty: 563 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?Zostawiła Cię dla innego a ty się z nią zadajesz? nie bardzo jestem w stanie to zrozumieć. Jeśli spotykasz się z nią tylko dla seksu i nie wiążesz z nią przyszłości to baw się nią dalej. Jesli nadal ją kochasz i myslisz,że coś między wami ponownie będzie to zakończ tę znajomość, ona nie ejst tego warta 11 Odpowiedź przez niezapominajka9 2014-01-29 11:06:07 Ostatnio edytowany przez niezapominajka9 (2014-01-29 11:18:00) niezapominajka9 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-17 Posty: 36 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Seraphim napisał/a:Co mam zrobić by pomóc jej w tym kroku naprzód ? Musiała by go zostawić rzucić prace, studia , opuścić rodziców i wyprowadzić się do mnie . Zbyt bardzo boi się go zranić woli już męczyć się u jego boku... rodziców by opuściła ale boi sie ich zdania ( odtrącenia) Studia i praca jej nie pasują i narzeka na nie. Twierdzi że wkopała się po uszy i nie wie co ma zrobić by nie stać ciągle w miejscu. Jak mam jej pomóc by nie brneła dalej w ten związek z litości ?Witam. Czytam Twoją wypowiedź i myślę, czy ta dziewczyna przypadkiem nie jest w jakiejś depresji - nie pasuje jej praca, studia, nie jest szczęśliwa w związku... ale nic nie zmienia. Przecież każdy jest panem swojego losu, jeśli jej coś nie pasuje - powinna to zmieniać. Ale ona nie działa, tylko tkwi w tym chorym układzie, nie próbuje działań, tylko jest coraz bardziej sfrustrowana, że jest tak jak jest. Ty jesteś dla niej jakąś odskocznią, pozwalasz się wypłakać, przytulisz i na moment zapomina, jaka jest nieszczęśliwa. Tylko czy to można nazwać miłością? Czy to jest prawdziwe uczucie z jej strony? Fajnie, że chcesz jej pomóc wyciągnąć się z tego dołka. Pytanie tylko, czy nawet jeśli się to uda i stanie na nogi, czy ona będzie chciała z Tobą być? Teraz jest zagubiona i nie do końca zdaje sobie sprawę ze swoich uczuć do Ciebie. A jeśli ona rzuci pracę, studia, tamtego faceta, opuści rodziców i przeprowadzi się do Ciebie, to weźmiesz na siebie taki ciężar, że możesz nie udźwignąć, a ona i tak nie będzie szczęśliwa. Problem tkwi w niej i sama musi sobie z tym poradzić. Może niech idzie do psychologa, osoby niezaangażowanej w to emocjonalnie, niech pozwoli jej stanąć na nogi, uświadomić sobie, czego tak naprawdę chce. Ty możesz ją wspierać rozmową tylko na stopie przyjacielskiej, ale nic więcej. Nie angażuj się emocjonalnie, dopóki ona nie ustabilizuje się i nie zacznie myśleć i działać racjonalnie, bo póki co błądzi jak dziecko we mgle, a Ty jesteś tylko chwilowym ukojeniem. W życiu piękne są tylko chwile... 12 Odpowiedź przez Iga65 2014-01-29 13:47:25 Iga65 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-29 Posty: 32 Wiek: 21 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha?Jakby naprawde chciala go zostawic to by to zrobila . Tylko takie glupie gadanie ze jej szkoda .. a ty jestes zbyt naiwny zeby to zrozumiec . Moze chce miec was dwoch albo z Toba laczy ja tylko sentyment i nic wiecej a to z nim planuje przyszlosc ... 13 Odpowiedź przez LeeBee 2014-01-29 14:23:23 LeeBee 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-15 Posty: 3,011 Odp: Po co życ z kimś kogo sie nie kocha? Seraphim napisał/a:ale ja tego nawet nie chce kocham i męczy mnie patrzenie jak cierpi, jak więzi się w toksycznym związku Niesamowite jest to jak Ty ją bardzo usprawiedliwiasz i jej współczujesz, a ona najzwyczajniej w świecie trzyma dwie sroki za ogon. Każdy zdradzający mówi, że jego związek/małżeństwo to formalność, że nic nie czuje do drugiej osoby. Szkoda jest mi Ciebie bo dałeś się wkręcić ponownie z relację z osobą, która Cię zraniła. Mało tego wcale nie widzisz, że jesteś zwykłą zabawką, odskocznią. Powiedz. Nie przeszkadza Ci, że wraca do niego i z nim sypia?Ile upokorzenia jeszcze potrzebujesz żeby zrozumieć, że ona nie chce od niego odejść co z resztą wcześniej zauważyła Teo. Posty [ 14 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Zastanawiasz się, jak zapomnieć o kimś, kogo się kocha, kto był i jest nadal dla nas bardzo ważny, ale z jakiegoś powodu nie ma go już u naszego boku? A może nigdy nie byliście nawet parą i chcesz wiedzieć, jak zapomnieć o kimś, kto cię nie kocha?Życie często stawia na naszej drodze wyzwania, którym ciężko sprostać, a zakończenie związku z pewnością należy do tych najtrudniejszych. Trzeba wtedy otrzeć łzy, stanąć na nogi i odnaleźć siły, by iść dalej naprzód i stawić czoło że sam mam za sobą podobne przejścia, w tym wpisie chcę podzielić się z tobą niektórymi cennymi radami, które pozwolą ci jak najlepiej odnaleźć się w tej sytuacji. W szczególności przyjrzymy się temu, jak zapomnieć o kimś, na kim ci zależy, dzięki wiedzy zaczerpniętej z sobie jednak na samym początku jedną kwestię: nie jest możliwe wymazanie z pamięci i z serca ukochanej osoby z dnia na dzień, zwłaszcza, jeśli wasz związek był długi i intensywny. Jednak dzięki dzisiejszemu wpisowi dowiesz się, jaką drogą należy podążać, by uczynić ten proces dużo szybszym i prostszym. Masz moje słowo!Zanim zaczniemy, zachęcam cię do zrobienia krótkiego, darmowego testu online, który wykaże, jak znosisz zawód miłosny. Wynik wraz z interpretacją pojawiają się od razu po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania: Jak radzisz sobie z zawodem miłosnym?Spis treściJak zapomnieć o kimś?1. Porzuć nadzieję2. Weź na siebie odpowiedzialność za swoje cierpienie3. Przepracuj ból4. Zrób porządki5. Odzyskaj poczucie własnego ja6. Zacznij nowy związekJak zapomnieć o kimś, kto nie był dla nas odpowiedni?Jak zapomnieć o osobie, którą widujemy codziennie?Jak zapomnieć o kimś?Żeby zapomnieć o osobie, na której ci zależy, ważne jest, żebyś przechodził(a) przez kolejne, ustalone wcześniej etapy, bez pośpiechu i nie pomijając żadnego istotnego kroku. Przyjrzyjmy się razem procedurze, którą trzeba wcielić w Porzuć nadziejęKiedy związek się kończy, bywa, że próbujemy uczepić się nadziei na pojednanie, by poradzić sobie z obawą i niepewnością związaną z zostaniem w dalszym ciągu, że ukochana osoba prędzej czy później do nas wróci, kiedy tylko zmienią się jej uczucia albo jakieś zewnętrzne okoliczności, z pewnością przynosi nam ulgę, ale jednocześnie nie pozwala nam dogłębnie przeżyć trzymanie się nadziei jest jak ciągłe odkładanie na później ostatecznego starcia z bólem, które jest pierwszym krokiem do prawdziwego więc kluczowa reguła, której powinno się przestrzegać, by zapomnieć o kimś, kogo się kocha: wyeliminuj jakąkolwiek formę nadziei, że wasz związek dostanie drugą szansę. Zaakceptuj całkowicie fakt, że między wami koniec i że teraz zostałeś(-łaś) tylko ty i twoje Weź na siebie odpowiedzialność za swoje cierpienieKiedy tylko przyjmiesz do wiadomości koniec waszego związku i wyeliminujesz jakąkolwiek nadzieję na przywrócenie eks do swojego życia, znajdziesz się twarzą w twarz z cierpieniem – silnym, niekiedy wręcz nie do odpowiedzialnością za własne cierpienie partnera, obwinianie go za zrujnowanie nam życia albo niezachowanie się tak, jak powinien, jest typową, a jednocześnie bardzo niebezpieczną wiedzieć, że kiedy pielęgnujemy w sobie żal i przyjmujemy postawę ofiary, nieświadomie nie pozwalamy bolesnym odczuciom podążać własnym torem i w końcu minąć. Pozostajemy uwięzieni w skrajnie negatywnej sytuacji, nad którą nie mamy żadnej jeśli naprawdę osoba, którą kochamy, stała się przyczyną naszych zmartwień, musimy także zdać sobie sprawę z tego, że możliwość przezwyciężenia bólu, ale też odpowiedzialność za to leży wyłącznie po naszej nie zdołałeś(-łaś) jeszcze przebaczyć swojej byłej/swojemu byłemu za to, co ci zrobił(a) lub powiedział(a), musisz wiedzieć, że teraz nadszedł właściwy moment, żeby to zrobić. Zamiast upierać się przy swojej roli ofiary, zdobądź się na pójście dalej i zwolnij byłego/byłą z odpowiedzialności za twoją że cierpisz, ale wybaczając partnerowi, zdołasz przejąć kontrolę nad sytuacją, a to jest absolutną podstawą do tego, żeby udało ci się pójść wszystko, rzecz jasna, odnosi się przede wszystkim do sytuacji, w której staramy się zrozumieć, jak zapomnieć o kimś, kto nas okazji chcę powiedzieć ci, że jeśli chcesz zgłębić temat, zachęcam cię do lektury mojego e-booka „Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym”, który krok po kroku poprowadzi cię przez cały proces leczenia złamanego serca i wewnętrznego odrodzenia, dzięki metodzie, technikom i ćwiczeniom opartym na klasycznej psychologii i wiedzy z zakresu rozwoju twoją busolą w tym trudnym okresie twojego życia i pomoże ci nie tylko zapomnieć o nieszczęśliwej miłości, ale również odnaleźć szczęście i wstąpić na ścieżkę rozwoju osobistego. Obecnie jest do kupienia w specjalnej cenie tylko na naszej stronie: znajdziesz go tutaj! Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne Przepracuj bólPo dotarciu do tego punktu właściwe będzie przyznanie sobie trochę czasu na opłakanie straty, odczuwanie pustki, którą eks zostawił(a) w twoim życiu, i przeżywanie głębokiego bólu. Usiłując za wszelką cenę zająć się czymś, żeby rozproszyć negatywne myśli, zostalibyśmy z głęboką raną w naszej psychice, wciąż otwartą i natomiast poświęcić naszą uwagę odczuwanemu bólowi i nauczyć się w niego wsłuchiwać i leczyć go, nauczyć się dezynfekować ranę, żeby stopniowo zaczęła się goić i nie zostawiała po sobie negatywnych śladów w naszej psychice i w naszym sercu. To jedyny sposób na całkowite przebrnięcie przez rozpad związku i zapomnienie o ukochanej bardzo skuteczne techniki, które przyspieszą ten proces, wspomogą psycho-emocjonalne wyzdrowienie i sprawią, że złamane serce szybko zostanie pozbierane w że im większe cierpienie, tym ważniejsza lekcja, którą możesz z niego wyciągnąć, oraz większa szansa na rozwój w Zrób porządkiNie możesz liczyć na to, że zapomnisz o eks, jeśli całe twoje otoczenie przypomina ci o nim/niej. Zdjęcia, pamiątki, przedmioty, prezenty… Wszystkie te rzeczy muszą zejść ci z oczu. Zamknij je w pudle i wynieś ze swojego telefon komórkowy może mieć bardzo negatywny wpływ na twój nastrój. Jestem pewny, że więcej niż raz dziennie wchodzisz na jego/jej profil w mediach społecznościowych, śledząc jego/jej posunięcia i szukając nowych wiadomości o nim/niej, albo czytasz wasze stare rozmowy na WhatsAppie, karmiąc się nostalgią i smutkiem. Kategorycznie musisz przestać to usuń ze znajomych lub zablokuj swojego/swoją eks w mediach społecznościowych i komunikatorach. Usuń wasze stare wiadomości albo przenieś je chociaż do archiwum, żeby nie mieć do nich bezpośredniego dostępu. To drastyczny krok, ale w niektórych przypadkach może być konieczny, by na zawsze uporać się ze szczególnie skomplikowaną historią banalne, co powiem, ale i tak to zrobię: nie możesz się więcej widywać ani utrzymywać kontaktu ze swoim byłym/swoją byłą. Musisz natomiast wcielić w życie tzw. regułę braku Odzyskaj poczucie własnego jaPowoli zaczniesz czuć się lepiej, a twoje życie ruszy na nowo. Wykorzystaj ten moment na odkrycie swoich zainteresowań i pasji. Odśwież swoje stare przyjaźnie i poszerzaj grono znajomych. Zanurz się w nowych przeżyciach i niech poniesie cię twoja kreatywność i energia zapomnieć o byłym lub byłej, musisz postarać się wypełnić pustą przestrzeń w swoim życiu, jaka po nim/niej została, ale musisz wypełnić ją tym, co rzeczywiście przynależy tylko do tym etapie ważne jest, żeby odzyskać silne poczucie własnego ja, a wszystkie czynności wymienione przeze mnie wyżej pomogą ci osiągnąć ten Zacznij nowy związekRozpoczęcie nowego związku będzie ostatnim krokiem, który pozwoli ci zamknąć poprzedni etap twojego życia i na zawsze zapomnieć o osobie, w której wcześniej byłeś(-łaś) zakochany(-na).To jednak delikatny krok, który może nastąpić dopiero po przejściu wszystkich poprzednich, ponieważ angażowanie się zbyt szybko w nową relację może równie dobrze zmarnować twoją szansę na szczęście i prawdziwą miłość. Nieprzemyślane posunięcie mogłoby doprowadzić tylko do kolejnego rozczarowania i spowodować wiele cierpienia tobie i nowemu partnerowi/nowej kiedy jest właściwy moment na rozpoczęcie nowego związku po zawodzie miłosnym?Odpowiedź może ci się wydać sprzeczna z intuicją: wtedy, kiedy wiemy, że możemy się bez niego obejść, ponieważ czujemy się dobrze sami ze zapomnieć o kimś, kto nie był dla nas odpowiedni?Kiedy związek się rozpada, a my nadal jesteśmy zakochani w eks, tendencja do idealizowania partnera i przekonania, że to była miłość naszego życia, na pewno nie należy do natomiast udało ci się dojść do wniosku, że twój były/twój była nie jest osobą odpowiednią dla ciebie, musisz wiedzieć, że znajdujesz się w zdecydowanie uprzywilejowanym położeniu w porównaniu z ci znacznie łatwiej całkowicie zaakceptować koniec waszego związku i pójść dalej ze swoim życiem, jednak musisz trzymać się z dala jednej rzeczy, która może pokrzyżować ci plany…Jeśli zostawisz byłemu lub byłej otwartą furtkę, mając nadzieję, że prędzej czy później się zmieni i wasz związek będzie szczęśliwy, musisz zrozumieć, że twoje podejście podtrzymuje nie tylko twoją nadzieję, ale i wiele przypadków osób, które przez lata tkwiły w toksycznych związkach, czekając na zmianę w partnerze, która nigdy nie mogą się zmienić, to prawda, ale w większości przypadków nie warto na to czekać. Zmiana, jakiej oczekujemy, może wymagać zbyt dużo czasu albo wręcz może nigdy nie każdym wypadku mamy do czynienia z czymś, co jest poza naszą kontrolą, a więc jak tylko zorientujemy się, że dana osoba nie jest odpowiednim kandydatem na towarzysza życia, powinniśmy odejść od niej bez wahania. Podziękujemy sobie za to w zapomnieć o osobie, którą widujemy codziennie?Jeśli chcesz zapomnieć o osobie, którą widujesz codziennie, moją pierwszą radą jest zmiana kręgu towarzyskiego po to, żeby możliwie najskuteczniej unikać spotykania eks. Jeśli pracujecie razem lub macie wspólne grono znajomych, nie bój się porzucić tego starego, żeby wyjść naprzeciw się z nowymi ludźmi, zmiana pracy albo porzucenie dawnych, powierzchownych znajomości wyjdzie ci tylko na chodzisz z byłym lub byłą do jednej szkoły albo czujesz, że unikanie miejsc, w których on/ona bywa, graniczy z cudem, zaakceptuj koniec waszego związku i powiedz mu/jej to jasno. Powiedz, że teraz masz się dobrze i uważasz, że wasze rozstanie było najlepszym rozwiązaniem dla was tak, przestaniesz sam(a) siebie postrzegać oraz być postrzegany(-na) przez innych jako biedna ofiara, a także wykonasz pierwszy krok ku nowemu życiu, bardziej godnemu. Twoim umysłem będzie od teraz rządziło przekonanie, że jesteś silny(-na) i nie potrzebujesz swojego byłego lub swojej byłej. Szybko o nim/niej zapomnisz, ignorując go/ją lub widząc w niej osobę, którą kiedyś kochałeś(-łaś), ale teraz już cię nie wielu przypadkach, trzymając się tej strategii, będziesz w stanie nawet skłonić go/ją do powrotu z podkulonym ogonem. Jeśli jest to twoim zamiarem, więcej na ten temat znajdziesz we wpisach Jak odzyskać byłą dziewczynę i Jak odzyskać byłego chłopaka. Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne ci za przeczytanie do końca moich porad dotyczących tego, jak zapomnieć o kimś, kogo się kocha. Mam nadzieję, że ci się przydadzą!Jeśli nadal chcesz wraz ze mną kontynuować spróbować poradzić sobie z zawodem miłosnym, zachęcam cię do lektury mojego e-booka „Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym”. Zapewniam cię, że już po przeczytaniu pierwszych stron zobaczysz, że trafiłeś na doskonały poradnik, który pomoże ci zmierzyć się z tym okresem twojego życia w najlepszy z możliwych zobaczenia wkrótce!
DULSKA 5 października 2015, 23:38 Otóż od paru miesiecy jestem w związku. Jest niby ok. Dogadujemy się. Jest świetnie, ponieważ jestesmy podobni. Ludzi powinno więcej laczyc niz dzielić wiec mysle ze i to jest zaletą. Nie wierze w brednie ze przeciwieństwa sie przyciągają...ale do rzeczy...znamy sie 10 lat...okolo...jednak dopiero niedawno..spotkalam go niechacy...i jako kolege zaprosiłam na kawę..i okazalo sie ze mamy więcej wspólnego niż się moza bylo spodziewać...i jakos tak juz wtedy byl jeszcze w związku który byl toksyczny wręcz patologiczny. Po dwóch tygodniach zamieszkaliśmy razem...wiem ze to szybko ale tak wyszło. On musial opuścić swoje miejsce zamieszkania ja szukalam stancji wiec pomyśleliśmy ze tak będzie najlepiej. To znaczy on pomyślał...ja na poczatku chciałam od niego tylko troche uwagi, zainterwsowania, uniesień związanych z romansem który planowałam...bo tak szczerze powiedziawszy nie traktowalam tej znajomości serio. Nie kazałam mu jej zostawić, czy wybierać...nie jestem jednak pewna uczuć. Miałam raczej zle doświadczenia z facetami...a tu mi ie sie trafil taki przyzwoity i dobry facet...przestalam wiec szukac idealu i jestem z nim...ale go nie kocham. Lubie z nim byc, seks mamy świetny podobne poczucie humoru i wiele innych rzeczy...moze będzie tak jak moja mama mówi ze milosc przyjdzie z czasem??? Jak myślicie? Czy można byc z kimś i go nie kochać? Dołączył: 2009-05-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12387 5 października 2015, 23:50 moim zdaniem można jeśli ma się z tego jakieś super korzyści. Dołączył: 2013-08-21 Miasto: Białystok Liczba postów: 1934 6 października 2015, 00:05 wydaje mi sie ze można z czasem pokochać, tylko często tego człowiek nie dostrzega dopiero jak coś się dzieje zauważa ze uczucie się raz ze kolega wyznawał mi co roku miłość - zawsze raz jeden mówił słowo "kocham cię" w sylwester - oczywiście go nie kochałam i traktowałam jak przyjaciela, aż jednego sylwestra nie usłyszałam tych słów i poczułam ukucie w sercu ze chyba go straciłam i jego miłość- tak się stało zakochał się w innej a ja aby nie niszczyć jego związku nic mu nigdy nie mówiłam ze po wielu latach jego starań też to samo poczułam. Dołączył: 2011-07-15 Miasto: Elbląg Liczba postów: 13670 6 października 2015, 00:13 Czlowiek zawsze goni cos trudnego, a nie docenia prawdziwie rzetelnej szczrosci Dołączył: 2011-02-03 Miasto: North West Liczba postów: 746 6 października 2015, 00:54 Czlowiek zawsze goni cos trudnego, a nie docenia prawdziwie rzetelnej szczrosci Zwykle mam odmienne zdanie od Ciebie, ale w tym się zgodze... Prawdziwe, niestety. zdroweodzywianie 6 października 2015, 01:25 Wydaje mi sie ze mozna pokochac po czasie Dołączył: 2014-05-22 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2841 6 października 2015, 02:12 być mozna..ale będzie Ci zawsze "czegoś" brakowało., nawet będziesz go może kochać... ale tak jak przyjaciela .....Mysle,ze gdy kiedyś się zakochasz " w ten prawdziwy sposób " - zostawisz Go. Edytowany przez katy-waity 6 października 2015, 02:14 Dołączył: 2015-09-30 Miasto: Cocos Liczba postów: 327 6 października 2015, 06:51 Niby można być z kimś do kogo nic się nie czuje, ale po co tracić czas tej drugiej osoby? Później poznasz kogoś w kim się zakochasz, aktualnego faceta zostawisz bez mrugnięcia okiem i zostaną mu kolejne złe doświadczenia. przestanie być "dobry i przyzwoity" Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 6 października 2015, 07:14 Można, ale po co? Dołączył: 2015-07-21 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16335 6 października 2015, 07:28 Ja swojego obecnego partnera z jtorym jestem 4 lata, pokochalam tez z czasem. Na poczatku nie czulam nic chcialam sie rozstac ale on skutecznie mi na to nie pozwolil. Z czasem jak dolrzalam pokochalam go tak mocno ze teraz nie wyobrazam sobie bez niego zycia
byc z kims kogo sie nie kocha